o tych bliższych i dalszych podróżach

motocyklem przez życie – karolina frytarda dudzik

SyberJadą! – wyprawa nabiera tempa!

SyberJadą

Etap XII Bike Jamboree nabrał kształtów i kolorów. Wreszcie oficjalnie możemy stwierdzić, że nasze dotychczasowe przygotowania nie pojechały na marne. Właśnie dziś otrzymaliśmy pieczątki w paszportach! Do tej pory z lekką dozą rezerwy i odrobiną niewiadomej przygotowywaliśmy zaplecze. Bilety zakupione tylko w jedną stronę, żeby w razie co nie stracić za dużo funduszy. Garderobę i sprzęt, wprawdzie kupowaliśmy głównie z myślą o tym wyjeździe, ale… „przyda się też później”. Mieliśmy nawet z Piotrem obmyślony plan B! Gdyby okazało się, że któreś z nas nie dostanie wizy, to… jakkolwiek, gdziekolwiek jedziemy!! Chociażby w góry.. np. do Czarnogóry. 🙂 A wystartujemy właśnie z Warszawy, skoro już i tak będziemy spakowani i gotowi do włóczęgi! Na szczęście nie musimy korzystać z tego planu.

XI etap właśnie zmaga się z zamarzniętym Bajkałem, a do nas powoli dociera, że wkrótce będziemy w Buriacji…

Podróż dostała nazwę…

„SyberJadą”  będzie hasłem naszego wyjazdu. Powstało, ze spontanicznie napisanego wiersza, przez Marcina (moja druga końcówka liny, lub jak kto woli partner… wspinaczkowy 🙂 ).

Z jednej strony odliczanie trwa! Ale przecież… jeszcze zdążę się spakować i pewnie zrobię to w przyszłą sobotę, tuż przed wyjazdem…