o tych bliższych i daszych podróżach

motocyklem przez życie – karolina frytarda dudzik

All posts by Frytarda Dudzik

O I ekspedycji polskich motocyklistek w niedalekie rejony

Motocyklistki na Hell-u

Nie będzie to historia wielkiego wyjazdu poza granice świata, w najbardziej odległy punkt od domu. Nie będzie to też o zdobywaniu dalekich kontynentów. Będzie trochę bliżej, żeby nie powiedzieć, trochę nawet wokół komina, ale zdecydowanie zwariowanie i spontanicznie, bo przecież tak jest najlepiej. Nie będę się też rozpisywać o tym jakie były plany, gdzie miałyśmy […]

Ruminia jakiej nie znacie! Park Naturalny Cheile Bicazuli-Hasmas

09bicaz

Rumunia jest atrakcyjnym krajem dla turystów, nie tylko tych motocyklowych. Grzechem byłoby jej nie odwiedzić. Natomiast utarły się już miejsca godne uwagi. Oczywiście dla wszystkich jakkolwiek zmotoryzowanych jest to trasa Transfogarska. Do niedawna, Ci bardziej ekstremalni wybierali Transalpinę (teraz już i tam nowy, idealny dywan). Dla wszelakich innych grup turystycznych przeurocza Transylwania oraz zamki Draculii, […]

Magiczne Zakarpacie

079

Nie wiedziałam dokładnie jaką trasę obiorę i ile dni spędzę u naszych wschodnich sąsiadów. Pierwszy plan zakładał, by wyrobić się w 2 dni, wyszło trochę inaczej. Wystartowałam z polskich Bieszczad z Cisnej. Na granicy Kiedyś autem przekraczałam granicę w Medyce – turystyczne przejście, zresztą stąd najbliżej do Lwowa, więc i spore kolejki. Zastanawiałam się nad […]

Frytarda & Ossoman Karpaty Expedition on MOTO i CYCLE 2012

082aa

Ty, Fryta a może by tak pojechać wzdłuż Karpat do Rumunii? Noo! Tam w ogóle jest najlepsza trasa na moto No ale ja to bym wolał na rowerze… A sam se jedź na rowerze… Dobra namówiłaś mnie. To zrobimy tak. Ty sobie pojedziesz na motórze i weźmiesz wszystkie graty, a ja pocisnę na rowerze. Yyyyy…. […]

Slalomem przez Polskę cz. II

051

W 2009 roku podczas podróży Slalomem przez Polskę (relacja tutaj) stanęłam w Nowym Sączu na rozstaju dróg. Wtedy, jeszcze z plecakiem, na Virago 535. Zastanawialiśmy się czy jechać na zachód byle bliżej domu, czy też uderzać na wschód i odwiedzić Bieszczady, w których tak dawno nie byliśmy. Minęły dokładnie 3 lata od tamtego dylematu. Wolne […]

Pocztówka z Czech

BALI

No i jestem na tej granicy z Czechami. Od tej strony Czech jeszcze nie zwiedzałam. Ale i tak czułam, że jestem już, bliżej niż dalej. Z jednej strony fajnie, ale z drugiej? Niech ten wyjazd się nie kończy! Wpadłam do Cheba, jeszcze na granicy, odwiedziny w stacji benzynowej. Nauczona po przeprawie przez Niemcy, tym razem […]

Z Irkiem po Europie cz. II

072

No i pojechali… Trasą napoleońską i jeszcze kawałek dalej. Tak po prostu wstaliśmy zapakowaliśmy rzeczy na moto i ruszyliśmy przed siebie. Na dobrą sprawę trochę znanymi drogami. Znów przez Monte Carlo i Niceę. Padła decyzja, że jedziemy razem i tego planu się trzymaliśmy. Nie było czasu na zbędne ceregiele i zastanawianie się, ale czy aby […]

Wspomnienie z podróży po Europie cz. I, czyli jak poznałam Irka

064

Historia o znienawidzonym Lazurowym Wybrzeżu, o tym jak poznałam Irka i o… kulminacyjnym punkcie wyjazdu, który odmienił bieg spraw! Początkowo miała być podróż życia? No w zasadzie… jak do tej pory była. Bo.. czy ja nie mówiłam Jurkowi tuż przed wyjazdem, że nie pojechałabym z obcym facetem dookoła Europy? W sumie chyba nadszedł ten moment, […]

Pocztówka z Albanii i Czarnogóry

059

Po dziś dzień po prostu nie mogę uwierzyć w to, że na Ziemi istnieją takie miejsca jak Albania i Czarnogóra. I nie mam tu na myśli klimatu powojennego, nienawiści czy różnorodności ludzkich charakterów, a… piękno. Krajobrazy, pogodę i dziewicze góry. Czy to możliwie, żeby w XXI wieku jeździć do Albanii i odkrywać dotąd nieznane nikomu […]

Urlop bez planu, czyli 5 dni mototułaczki

043

Opisywanie podróży zawsze wychodzi mi lepiej po czasie, kiedy kilka tygodni później siadam w fotelu, z komputerem na kolanach, przy świeżo zaparzonej kawie. Odpalam foty, filmy i wtedy wracają wspomnienia. Na pierwszy ogień przypominam sobie te zmęczenie w drodze powrotnej. Ale już bez bólu, że przed nami jeszcze cholerne 300 km w żółwim tempie a […]