o tych bliższych i daszych podróżach

motocyklem przez życie – karolina frytarda dudzik

Gdzie ja jestem?! Wiekowice?!

rowerem wokół komina

Wyjazd ten miał miejsce już jakiś czas temu, bo w okolicach końcówki stycznia, ale 2016 roku. Nie publikowany wcześniej, bo do końca nie wiedziałam jak przyczepić rowerowe opowieści pod motocyklowe historię. Ostatecznie czas pokazał, że… musimy to jakoś pogodzić… 🙂 Co dwa kółka to nie cztery. Tym razem Frytka postanowiła wysiąść, z prawie jadącego pociągu, […]

przed startem

Etap 12 jeszcze palcem po mapie :)

Tym razem nie motocyklem, a… rowerem. Urządzając ten skrawek ogródka jakiś czas temu, nie przewidziałam, że świat będę też zwiedzać na… rowerze. Wyjazdów trochę już było… ale nie będę tu rozpisywać się o wszystkich perypetiach. Za to będzie opowieść o jednej wyprawie… Siedzieliśmy z Piotrkiem i piliśmy herbatę, ale było ponad 2 lata temu, po jego powrocie […]

Zapomniane historie – Kudowa-Zdrój po latach MOTOWSPIN 2015, CZ. II

mapa

Już rano obudził mnie szum kropel deszczu, obijający się o namiot i zdecydowanie zapowiadało się, że wyjątkowo nieprzyjemny deszcz, tego dnia, nie przestanie towarzyszyć. Nie zniechęcałam się, zdarzało mi się jeździłam w deszczu. Zresztą podczas podróży, czas mija inaczej. Nie zastanawiam się czy jest sens wychodzić „z domu” w taką pogodę… po prostu się wychodzi. […]

Jesień w baku

Jesień w baku

Jest wcześnie. Choć, jak na ostatnie pobudki w okolicach 5:00, 10:00 może wydawać się już zaawansowanym przedpołudniem. Nowa opona, aku naładowane, pozostało sprawdzić światła i hamulce oraz zatankować. Fazer, znów stał dłużej, niż powinien i zaczął kaprysić. Dwa popołudnia zajęło doprowadzenie go do względnego ładu. Jest ponad 10 stopni i słońce przebija się zza chmur. […]

Kierunek Sokoły, czyli projekt Gdzie ta wpinka? MOTOWSPIN 2015, cz. I

Droga w Sokoliki

W kwietniu 2015 roku przyszedł czas na realizację pierwszego motowspinowego projektu. Gdyby ktoś zapytał mnie, jeszcze kilka lat temu, czy będę się wspinać, z pewnością odpowiedziałabym – Oczywiście, że nie! Przecież do tego trzeba mieć ogromną siłę no a poza tym, gdzie ja? Jestem już na to za stara. – Zresztą, nie raz widziałam wspinaczy, […]

Najważniejsza jest droga

DSCN2856

Do garażu idę już w kombi z kaskiem w jednej ręce i tankbagiem w drugiej. Jest środowy poranek, więc tym bardziej daje się odczuć wzrok przechodniów. O tej porze na motocykl? Przecież nie dość, że wieje, jest zimno, to do tego środek tygodnia. A w okolicy nie ma dziś żadnej imprezy motocyklowej, otwarcie sezonu już […]

MOTOCYKLISTO! kim jesteś?

006

Sezon w pełni, pogoda dopisuje, więc w sieci aż roi się od artykułów dotyczących „motocyklistów”. Bohaterowie tych newsów przemierzają główne ulice miast z zawrotną prędkością, robiąc slalom między ludźmi kończący się wyścigiem z policją. Odnoszę nawet wrażenie, że tego typu materiałów jest w Internecie więcej niż w poprzednich latach. Owszem takie rzeczy się wydarzają, sama […]

Witaj Wiosno!

109

W tym roku, z zimowego półsnu, postanowiłam obudzić Fazra wcześniej. Zima… cóż, była tak łagodna, że nie bardzo też usnął. Począwszy od stycznia, nie był to pierwszy wypad, jednak pierwszy prawdziwie wiosenny. Temperatura sięgała ponad 15 stopni. Na niebie nie było ani jednej chmurki. Środek tygodnia, a właściwie wtorek tygodnia. Sprawy na mieście pozałatwiane, bak […]

Nietypowa recenzja, nietypowej książki – „Droga do Marynarza” Karina Kończewska

102_4542_resize

Już dawno zostałam poproszona o recenzję. Jednak książka wcześniej trafiła wprost do mojej mamy, która, no cóż, też jest żoną marynarza, więc już sam tytuł zachęcił ją do zerknięcia w środek! Później książka trafiła do mnie i… oto po otwarciu otrzymałam to, czego oczekiwałam! Książkę o moim ulubionym temacie! O podróży. Jednak nie takiej zwykłej […]

Weekend na wsi, czyli włóczęga po bliskiej północy

DSCN2033

No… może nie do końca na wsi, w końcu w Krajence jest rondo i światła. Ale przede wszystkim, według Google, to miasto. I niech będzie, że miasto. A dlaczego akurat tam? Aktualnie mam kilka powodów, by czasem tam jeździć. Zresztą mowa będzie nie tylko o Krajence, będzie też o Pile (gdzie ponoć jest niemile, czy […]